24.03.2016.

Triduum Paschalne już rozpoczęliśmy,
W Tajemnicy Życia i Śmierci się zagłębiliśmy.
Nic więcej nie możemy zrobić,
Jak tylko nasze serce cierniową koroną Chrystusa przyozdobić.
Przykład daje nam Pan, jak należy postępować,
Aby spotkać się u Niebios bram.
Nastał Wielki czas, czas przemyśleń, rozmodlenia,
Chrystusem się zachwycenia, Jego ofiarności uwielbienia.
Każdy dzień Triduum Paschalnego
Koncentruje nas wokół stołu Pańskiego.
Wielki Czwartek dzień szczególny, dzień, w którym to na nowo otwieramy Testament Pana Jezusa. Podczas liturgii słyszymy: „Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem”. Tak też nasz Ksiądz Proboszcz wzorując się na Najwyższym Kapłanie, uklęknął przed dwunastoma spośród naszej wspólnoty i obmył im stopy. Nie był to zwykły gest, lecz lekcja pokornej służby bliźniemu. Z pewnością w wielu sercach rodziło się „…ale jak to?! Co On wyrabia?!”, wielu z nas myślało jak Szymon Piotr. Inni może pomyśleli, że to takie niewspółczesne, niemodne, niewygodne, być może upokarzające. Otóż nie, my – uczniowie Chrystusa mamy właśnie tacy być, mamy służyć sobie wzajemnie i pokornie się miłować, nie wywyższać się jedni nad drugimi, lecz wspólnie mamy kroczyć drogą Miłości do zbawienia własnego i tych, których Pan postawił nam na naszej Drodze Życia.
Liturgia Wielkiego Czwartku to skarbnica Sakramentów. Pan Jezus podczas ostatniej Wieczerzy ustanowił sakrament Eucharystii i Kapłaństwa. Jedno z drugim jest nierozerwalnie związane. Nie dokona się Cud Przeistoczenia chleba w Ciało i wina w Krew Zbawiciela bez udziału Kapłana. Tak więc trwaliśmy w ogromnym i wzruszającym dziękczynieniu za dar powołania naszych Księży, którzy posługują w potulickiej wspólnocie. Każdy w sercu dziękował za ich posługę, za obecność, wsparcie, uśmiech, za to, że wskazują drogę do Domu Ojca. Ufni, że kiedyś wszyscy razem zaśpiewamy chwałę przed tronem Ojca Przedwiecznego prosiliśmy dla naszych Księży o wszelkie potrzebne łaski i życzyliśmy Im na każdy dzień życia w Potulicach jakże potrzebnego błogosławieństwa Bożego.
Dosłownie życzenia te brzmiały tak:
Dziś święto Kapłana, więc życzymy, aby buzia i dusza każdego z Was, drodzy Księża, była roześmiana.
Księże Proboszczu, od Ciebie zaczniemy i w dziękczynieniu za dar Twojego powołania nie spoczniemy. Budujesz, remontujesz nie tylko świątynię, dbasz, aby każdy parafianin miał uśmiechniętą minę. Ksiądz Proboszcz swoim głębokim słowem nas wzbogaca, wiele dusz do Pana Boga nawraca.
Księże Ryszardzie, Księże Kapelanie, niech i Tobie się miło stanie. Wiemy jak ciężko pracujesz, gdy ze swoimi duszyczkami obcujesz. Dzielisz się z nami tym doświadczeniem, abyśmy postrzegali świat głębszym spojrzeniem.
Księże Kleryku, jesteś jeszcze taki młody, ale wierzymy i życzymy, abyś wygrał o niejedno duchowe życie zawody.
Drodzy Księża jesteście naszymi Przewodnikami, Pasterzami, a my Waszymi owieczkami, czasem baranami, przyznajemy sami, dlatego dziękując życzymy, abyście jak najdłużej byli z nami. Życzymy Wam Wiary, Nadziei i Miłości, niech nie zabraknie Wam nigdy ludzkiej, braterskiej życzliwości, Radość i Pokój niech zawsze w sercach Waszych gości. A nade wszystko życzymy błogosławieństwa Bożego, abyśmy kiedyś razem zaśpiewali Chwałę przed tronem Ojca Przedwiecznego.
Życzenia wielu łask Bożych, opieki Matki Bożej, Radości oraz życzliwości naszym szanownym Księżom złożył również nowo powstały Komitet Parafialny. Nasi Księża zostali zasypani pięknymi białymi różami, choć ogrodu takich kwiatów byłoby mało, aby wyrazić naszą wdzięczność.
Ksiądz Proboszcz w swojej ujmującej i skłaniającej do refleksji homilii zabrał nas do Wieczernika. Wprowadzając atmosferę zadumy skierował nasze myśli na jedno szczególne polecenie Pana Jezusa: „…bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje, … bierzcie i pijcie, to jest Krew moja”. Po przystąpieniu do ołtarza Pańskiego Ksiądz Proboszcz w asyście Ks. Kapelana i Ks. Kleryka przeniósł Najświętszy Sakrament do potulickiego „Ogrójca”, abyśmy mogli razem czuwać z Panem Jezusem i adorować Go za to, że zostawił nam Siebie.
Do późnych godzin wieczornych każdy mógł uklęknąć, usiąść i pobyć sam na sam z Panem Jezusem. Niestety, niewielu skorzystało z możliwości bycia tak blisko Pana. Pamiętajmy jednak, że mimo tego, iż w Ogrójcu uczniowie również zasnęli, a nasz Zbawiciel sam przeżywał najtrudniejsze chwile ziemskiego życia, to i tak dał przybić się do drzewa Krzyża za każdego z nas. Każdego, bez wyjątku.
„Spójrz na Krzyż Jezusa, spójrz na Krzyż Jego Miłości,
takiej miłości nie ma żaden człowiek, tylko On, tylko On”
Materiał fotograficzny.