29.04.2017.


Mury nienawiścią zbudowane,

zostały Miłością zrujnowane.

Mogiły niemym krzykiem wołają,

niech o Polskę kolejne pokolenia dbają.

W ostatnią sobotę kwietnia nasza uwaga w sposób szczególny koncentruje się wokół ofiar obozu w Potulicach. Tego dnia do naszej miejscowości przybywają tłumy, których dotknęła tragedia nienawiści. Na cmentarzu, w szkole, w kościele, w byłym karcerze tłumnie gromadzą się Ci, którzy przetrwali okrucieństwo drugiego człowieka, którzy nie poddali się nienawiści i zwyciężyli ją siłą Wiary, Nadziei i Miłości.

Uroczystości na cmentarzu rozpoczęły się o godz. 11.30. Pod akompaniamentem bydgoskiej orkiestry wojskowej wszyscy stanęliśmy na baczność, aby wspólnie dumnie odśpiewać Hymn państwowy.

Pierwsze wzruszające słowa do zebranych skierował Burmistrz Miasta i Gminy Nakło nad Notecią, pan Sławomir Napierała. Podkreślił On istotę Pamięci tego co było, aby historia nie zatoczyła koła. Nie możemy zapomnieć jak nasi ojcowie, dziadkowie nie chcieli wyrzec się swojej polskości. I za to byli torturowani, poniżani, wykorzystywani.

Następnie w naszych uszach rozbrzmiał głos uczniów Zespołu Szkół im. Dzieci Potulic, którzy donośnie zawołali „Mamo”. Było to rozpaczliwe wołanie dzieci, które nie chcą przeżyć tego samego, co te niewinne Maleństwa spoczywające na potulickim cmentarzu. Potulicka młodzież przywołała kilka wzruszających wspomnień. Niewątpliwie poruszyły one serca obecnych wśród nas Bohaterów.

Najważniejszym punktem spotkania była uroczysta Msza Święta. Przewodniczył jej Ksiądz Krzysztof Amborski, Proboszcz parafii pw. Świętego Brata Alberta Chmielowskiego we Występie. O niezwykłą oprawę muzyczną zadbał chór Lutnia. Nietypowa i okolicznościowa homilia miała umocnić we wszystkich zebranych u Stołu Pańskiego Wiarę, Nadzieję i Miłość. Wszyscy modliliśmy się o błogosławieństwo Boże dla tych, którzy są Świadkami zwycięstwa Dobra nad Złem, modlitwę wznosiliśmy za tych, którzy padli ofiarą reżimu zła, a także za tych, którzy wyrzucili Pana Boga ze swego serca prosząc o łaskę przebaczenia i miłosierdzia.

Kolejnym punktem tego niezwykłego spotkania było złożenie hołdu i wiązanek kwiatów pod cmentarnym pomnikiem poświęconym Ofiarom Faszyzmu.

Liczne delegacje przemaszerowały następnie pod Kamień – Pomnik, który znajduje się na miejscu byłej bramy głównej obozu. Tutaj to chór Lutnia zaśpiewał Modlitwę Obozową. Po niej głos zabrał jeden z byłych więźniów obozu, który ze łzami w oczach wspominając swoje doświadczenia dziękował za czczenie pamięci o nich. Z rąk byłych więźniów odznaczenia otrzymali: dyrektor Zespołu Szkół im. Dzieci Potulic, pan Jacek Kiersznicki oraz pan Tadeusz Matczuk.

Mimo, iż uroczystości się skończyły, ufamy, że jej owoce będą w nas trwać. Niech w sercach tych, którzy przyjechali z daleka odrodzi się Wiara, Nadzieja, Miłość. Ufamy, że historia ta będzie ostrzeżeniem przed brakiem Pana Boga w sercu i wielką lekcją Życia dla kolejnych pokoleń.


„Czy, towarzyszu mój, pamiętasz jeszcze,

jak głód wygląda w powolnych konaniach?

Masz głowę w wiecznie rozpalonych kleszczach,

postać pod wiatru powiewem się słania.

Umiemy żebrać i dla łyżki strawy

znosić obelgi, przekleństwa, kopnięcia,

a potem z miską wracamy z wyprawy

i szybko żremy: wiem, jestem zwierzęciem!

Mieliśmy wspólnie zjeść tę miskę jedną.

Przy każdej łyżce drżą łapczywie ręce.

Wzniosłe nakazy w świadomości bledną.

Umrzyj, to dla mnie jadła będzie więcej!

Wieczorem na pryczy przymykam powieki

i wywołuję smak domowych potraw…

Żona i dzieci… świat obcy, daleki…

Tylko to żarcie… rozkoszny sen łotra.

Jeżeli jeszcze głód blady pamiętasz,

to gdy dzień przyjdzie nowym życiem płodnym,

to niech powstanie w nas myśl nieugięta,

aby nie było nigdy ludzi głodnych”.

Relacja filmowa i fotograficzna.


Trwając w Oktawie Wielkanocnej składamy wszystkich naszym parafianom, wszystkim osobom odwiedzającym naszą stronę najserdeczniejsze życzenia. Niech zmartwychwstały Chrystus króluje w życiu każdego, niech błogosławi i udziela wszelkich potrzebnych łask do niesienia Dobrej Nowiny całemu światu. Życzymy, aby w sercach zmartwychwstały Wiara, Nadzieja i Miłość, aby każdy widział, że i my jesteśmy Dziedzicami Niebieskimi, którzy życiem wiernym Chrystusowi zmierzają do Królestwa nieustającej i niepojętej Miłości.


Krzyżem, Panie, otwierasz bramy Nieba

i mówisz, że oprócz Miłości nic więcej nie potrzeba.

Miłość – to siła niezwyciężona,

której nic nigdy nie pokona.

Patrzysz z wysokości Krzyża i mówisz: „nawet umrę za Ciebie,

przygotuję Tobie miejsce u Ojca, w Niebie”.

Miłość prawdziwa nie umiera,

to Ona nieprostą Drogę wybaczania i wdzięczności wybiera.